Podobne wydarzenia
16.11
piątek
godz. 19:00
NFM, Sala Główna
Chick Corea: Solo Piano
17.11
sobota
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
Sons of Kemet
18.11
niedziela
godz. 16:00
NFM, foyer
Melting Pot
18.11
niedziela
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
Jaimie Branch – Fly or Die
20.11
wtorek
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
TD Vancouver Jazz Festival Presents: Sick Boss
21.11
środa
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
Australian Art Orchestra | Jamie Baum Septet+
22.11
czwartek
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
Simon Barker & Hamid Drake Duo – premiera | Bigger Vicious – premiera
23.11
piątek
godz. 19:00
NFM, Sala Główna
Brad Mehldau & NFM Filharmonia Wrocławska – premiera
23.11
piątek
godz. 21:00
Klubokawiarnia "Mleczarnia"
Novembre
24.11
sobota
godz. 19:00
NFM, Sala Czerwona
Roots Magic | Amir ElSaffar, Ksawery Wójciński, Wacław Zimpel, Lutosławski Quartet
25.11
niedziela
godz. 19:00
NFM, Sala Główna
Esperanza Spalding
Program
26.11
niedziela
godz. 19:00
NFM, Sala Główna
plac Wolności 1, Wrocław
Herbie Hancock

Herbie Hancock – fortepian
James Genus – gitara basowa
Trevor Lawrence Jr. – perkusja
Terrace Martin – saksofon

Opis:

Jego biografię można byłoby zacząć od słów: „Gdyby nie Herbie, nie byłoby…”, i wymienić cały szereg nazwisk, zespołów oraz nurtów w historii jazzu i muzyki rozrywkowej. To on przez dziesięciolecia nadawał ton swoją innowacyjną muzyką, inspirując całe zastępy młodych adeptów jazzu.

Jego szkołą była scena, na której uczył się od geniuszy, m.in. od Colemana Hawkinsa, Donalda Byrda i Milesa Davisa, który w 1963 roku zaprosił go do swojego kwintetu na kolejnych pięć lat. Hancock ramię w ramię występował z gigantami, zapisując się na kartach historii już 60 lat temu. Grał z takimi jazzmanami, jak m.in Tony Williams, Ron Carter, Freddie Hubbard, Kenny Dorham, Lee Morgan, Bobby Hutcherson, Wayne Shorter, Paul Chambers i Chick Corea. Czy wtedy, gdy zdobywał estrady ze znakomitym kwintetem V.S.O.P., przyszłoby mu do głowy, że jego mistrzowskie solówki będą masowo transkrybowane przez wszystkich jazzowych pianistów świata? Czy mając 23 lata, podczas nagrywania płyty Takin’ Off, na której znalazł się nieśmiertelny, acz trywialny utwór Watermelon Man, czuł, że nadchodzi czas, by zrewolucjonizować muzykę, przyczynić się do powstania gatunku pop? Czy bawiąc się po raz pierwszy syntezatorem Mooga, dmuchając w rurę vocodera bądź uporczywie zapętlając nagrane przed momentem frazy, zdawał sobie sprawę, że oto daje początek wielkiej, światowej histerii na punkcie „muzyki elektronowej” oraz że rozpali miliony gramofonów i dłonie turntablistów? Czy wiedział to, nagrywając w 1982 roku singiel Rockit do absurdalnego teledysku z podrygującymi częściami ciała upiornych manekinów? Czy przewidywał, że cztery lata później otrzyma Oscara za muzykę do filmu Round Midnight? Olbrzymia odwaga i spora dawka szaleństwa od zawsze współgrały z jego multitalentem, dlatego nie było wyjścia – Herbie Hancock stał się muzycznym prorokiem.

Mimo że autor Head Hunters, biorąc pod uwagę jego wiek, nie dołączył jeszcze do grona tych najstarszych nestorów jazzu (skończył 77 lat), mógłby z czystym sumieniem odcinać kupony od swojego dorobku i występować w kompilacjach typu all stars (co poniekąd robi – vide The Imagine Project z 2010 roku). Jednak niespożyta energia i sceniczna potrzeba dzielenia się swoją muzyką z publicznością biorą górę – Herbiego Hancocka jest dzisiaj wszędzie pełno! Obecnie, poza intensywną działalnością koncertową, jest również członkiem Thelonious Monk Institute of Jazz, prestiżowego ośrodka nauczania jazzu. Pracuje także nad nowym albumem studyjnym.

Wyłączny partner koncertu:

Herbie Hancock / ©Douglas Kirkland