
W swym szkicu o znamiennym tytule Romantyzm, czyli rozpacz semantyka Władysław Tatarkiewicz podsumowuje: romantyzm to zjawisko wielorakie, nieuchwytne i nie poddające się definicji. Oczywiście ze względną łatwością można określić umowną periodyzację epoki (czy też prądu, kierunku, nurtu, stylu, zjawiska etc.), wskazać szereg przedstawicieli i najważniejsze dzieła, czy też wnikliwie opisać jej cechy charakterystyczne.
Chopin odwiedzał Wrocław trzykrotnie, przy czym pierwsze dwie wizyty miały jedynie charakter przystanków w dłuższych podróżach: w 1826 r. po drodze na kurację w Dusznikach, a trzy lata później w drodze powrotnej z artystycznej wyprawy do Wiednia. Pierwszy pobyt rodzina wykorzystała do przedstawienia Fryderyka dawnym przyjaciołom związanego niegdyś z Wrocławiem Józefa Elsnera, dla których zresztą przywieziono od niego listy. Być może przy nadarzającej się okazji młody pianista grał coś w prywatnym gronie, ale nie wiemy nic o jego publicznych występach.
Program dzisiejszego koncertu daje możliwość artystycznej konfrontacji dwóch wybitych dzieł gatunku kwintetu fortepianowego powstałych na przestrzeni stu lat. Wśród wielu obszarów kameralistyki kwintet fortepianowy jawi się jako gatunek ważny i szczególny, w jego założeniu zawiera się bowiem połączenie zasady kameralnej z ideą koncertującą, jaka wynika z konfrontacji brzmienia i faktury fortepianu z kwartetem smyczkowym.
Zdobywszy w swej karierze status gwiazdy – dzięki niedościgłej wirtuozerii pianistycznej, dzięki ekstrawertycznej i ekstrawaganckiej retoryce swych utworów, Sergiusz Rachmanionow nie sprawiał wrażenia, że może stać się kompozytorem, który miałby skomponować muzykę do jednego z najświętszych obrzędów Cerkwi Prawosławnej o korzeniach sięgających Bizancjum.
Fenomen sztuki Ludwiga van Beethovena wymyka się jednoznacznym definicjom. Ogromne bogactwo jego muzycznych pomysłów wykraczało poza wszystko, co znała epoka klasycyzmu i zapowiadało już nowe idee romantyczne. Wielki indywidualizm, emocjonalne zaangażowanie w ruchy narodowo-wyzwoleńcze czy hołdowanie republikańskim hasłom wolności i równości czyniły z niego przedstawiciela epoki „Sturm und Drang”, jednocześnie jednak nie przekreślały duszy klasyka, głęboko zakorzenionego w kulturze śródziemnomorskiej.