
Zdobywszy w swej karierze status gwiazdy – dzięki niedościgłej wirtuozerii pianistycznej, dzięki ekstrawertycznej i ekstrawaganckiej retoryce swych utworów, Sergiusz Rachmanionow nie sprawiał wrażenia, że może stać się kompozytorem, który miałby skomponować muzykę do jednego z najświętszych obrzędów Cerkwi Prawosławnej o korzeniach sięgających Bizancjum.
Oparte na technice wcześniejszej Liturgii św. Jana Złotoustego op. 31 Piotra Czajkowskiego i bogato rozpisane na chór a cappella Całonocne czuwanie pozostaje wspaniałym osiągnięciem. W kontraście z ludycznym stylem najbardziej znanych dzieł – II Symfonii, II i III Koncertu fortepianowego czy Rapsodii na temat Paganiniego, Nieszpory cechuje głębia. Inspiracji utworu należy szukać nie w eksperymentach z językiem zaawansowanych harmonii, lecz w stuleciach rosyjskiego śpiewu. Rachmaninow pozostawał głuchy na modernizm [...]; w Całonocnym czuwaniu – jednym ze swych ulubionych dzieł – deklaruje lojalność wobec przeszłości, echem odbijają się w nim tradycje sięgające stuleci wstecz. Doskonały opis ich kulturowego kontekstu daje historyk Orlando Figes:
„Każdy, kto jest świadkiem nabożeństwa w Rosji, pozostaje pod wrażeniem piękna śpiewów chóralnych. Cała liturgia jest śpiewana – dźwięczny bas modlącego się diakona przeplata się ze śpiewem chóru. Obowiązujący w prawosławiu zakaz muzyki instrumentalnej zachęcał do nadzwyczajnego rozkwitu barw i różnorodności wokalnej muzyki sakralnej. [...]”.
Całonocne czuwanie jest oparte na tekstach dwóch części Liturgii Godzin: wieczornych Nieszporów (1-6) oraz następującej po nich Jutrzni (7-15). Zgodnie z wymogami Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, kompozytor oparł na tradycyjnym śpiewie 10 z 15 części. W pierwszych pięciu częściach (1, 3, 6, 10, 11) miał swobodę pisania muzyki, ale części, które napisał, są tak silnie nasycone barwami chorału, że Rachmaninow nazwał je „świadomymi falsyfikatami”. Nieszpory nie przestają obfitować w momenty pełne czystego artyzmu. Wykorzystując bogatą paletę czterogłosowego chóru a cappella, Rachmaninow pozostaje nieskończenie pomysłowy pod względem tworzenia całego spektrum struktur i brzmień. Dzieło oddaje rosyjskie upodobanie do niskich głosów [...]. Pod względem dramatycznym piętnaście części odzwierciedla całą gamę uczuć – od kontemplacji po „teatralność”. Kompozytor układa na przemian fragmenty chóralne, obramowując całość pojedynczą partią pełniącą rolę narracji. W uderzający sposób w miarę rozwijania się dramatu narasta intensywność chóralnych refrenów.
Rachmaninow skomponował Czuwanie w niespełna dwa tygodnie, na początku roku 1915. Niezwłocznie poprosił o opinię Siergieja Tanejewa, swego byłego profesora w Konserwatorium Moskiewskim. Ten bardzo wysoko ocenił dzieło – jego pochwały były „cieplejsze niż zwykle”, co na pewno przysporzyło kompozytorowi wiele satysfakcji. [...]. Publiczność, muzycy i krytyka byli również pełni entuzjazmu; nawet Grigorij Prokofiew, często zażarty krytyk Rachmaninowa, napisał, że to wielki krok naprzód... i dodał, że „cud Niszporów polega na syntezie prostoty i szczerości”.
George Gelles Całonocne czuwanie (fragm.)
Tekst pochodzi z Książki programowej 41. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, s. 89-95.