10.09.2015
, czwartek
, godz. 20:00
kościół Matki Bożej Różańcowej
pl. Franciszkański 1, Kłodzko
Cztery Żywioły – Kłodzko
Wykonawcy:

Benjamin Bayl – dyrygent
Soliści – uczestnicy 40. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej
Orkiestra Festiwalowa

Program:

František Antonín Míča – Quatuor Elementa
Georg Philip Telemann – Die Tageszeiten TWV 20:39

Młodzi muzycy będą zgłębiać tajniki wykonawstwa historycznego w oparciu o kantaty Telemanna i Mičy. Sam Telemann zapewne nie pogardziłby możliwością uczestnictwa w organizowanym w trakcie Wratislavii Cantans kursie – jeśli chodzi o edukację muzyczną niemiecki artysta miał zdecydowanie pod górkę.

Matka chciała, aby zajął się czymś bardziej lukratywnym i pewnym niż muzykowanie, więc skonfiskowała mu wszystkie instrumenty. Nie przekonały jej nawet takie przejawy talentu syna, jak skomponowanie opery w wieku zaledwie dziesięciu lat. W końcu Telemann trafił do szkoły z internatem, gdzie mama nie mogła go już pilnować, natomiast intendent docenił zdolności artystyczne ucznia i pozwolił mu grać. Jako gimnazjalista Georg Philipp był już multiinstrumentalistą samoukiem. Niemniej jednak na uniwersytet do Lipska udał się, by studiować prawo.
W tym roku obok pedagogów śpiewaków po raz drugi zajęcia Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej  poprowadzi australijski maestro Benjamin Bayl, który sam szlifował umiejętności, współpracując m.in. z Johnem Eliotem Gardinerem, Ivánem Fischerem czy Paulem McCreeshem. Orkiestra Festiwalowa prowadzona przez Benjamina Bayla wspomagana jest m.in. przez takich muzyków, jak Jorge Jimenez i Christopher Suckling, którzy wspólnie z dyrygentem tworzą zespół instrumentów historycznych Odissea.
Każda z tytułowych pór dnia w kantacie Tageszeiten przedstawiona jest za pomocą dwóch arii przedzielonych recytatywem i dopełnionych finałem śpiewanym przez chór. Sopran i trąbka budzą słońce, południe to alt i viola da gamba, tenorowy wieczór przynosi ochłodę w cieniu, para fletów przywodzi na myśl wieczorną bryzę, a w lesie zapada zmrok. Noc, na pozór basowo mroczna, jest rozjaśniana przez ciepłą barwę fagotu i pary obojów.
Od początku, czyli od 1976 roku, Wratislaviowy kurs miał połączyć warsztaty z udziałem w regularnym festiwalowym koncercie. Uczestnicy pierwszego kursu mieli szczególnie ambitne zadanie – ich występ wypełnił lukę w programie po innym koncercie, odwołanym z powodu choroby dyrygenta. Młodzież, choć zestresowana, poradziła sobie dosłownie i w przenośni śpiewająco i kurs wraz z wieńczącym go koncertem stał się Wratislaviową tradycją, a w tym roku będzie miał jubileuszową – czterdziestą edycję.

fot. archiwum NFM