Nie wszyscy wiedzą, że Jerzy Wasowski – artysta powszechnie kojarzony z Kabaretem Starszych Panów – wiele energii poświęcał pisaniu kompozycji dla dzieci. Tej części swojej twórczości nie traktował z mniejszą uwagą czy starannością. W piosenkach dla najmłodszych, których wysłuchamy w wykonaniu Chóru Dziewczęcego NFM i Chóru Chłopięcego NFM, dbał o oswajanie gustów dorastających odbiorców sztuki z pięknem, elegancją i harmonią. W zamierzeniu autora miały one stać się dla nich później ważnym punktem odniesienia.
Ta istotna gałąź działalności Wasowskiego stanowiła odpowiedź na diagnozowany przez artystę kryzys kultury. W jednym z wywiadów mówił: „Często występujemy z alarmami: w sprawie zatrutego powietrza, zanieczyszczonej wody, marnowania drzew. Myślę, że warto byłoby ogłosić apel w sprawie ratowania wrażliwości estetycznej młodego człowieka”. Jakby w myśl tych słów warstwa muzyczna jego utworów dla dzieci zaskakuje wyrafinowaniem. Kompozytor-samouk był przecież niekwestionowanym mistrzem melodii, cechującym się genialną intuicją. Jego piosenki, pisane często do tekstów wybitnych autorów, nie tylko bawią, ale i dyskretnie uczą podstaw języka dźwięków. Choć sam skromnie określał się mianem rzemieślnika, jego praca była formą sztuki. W dorobku artysty nie było miejsca na przypadek czy tandetę: każda kompozycja stanowi precyzyjnie skonstruowany mechanizm, który miał poruszać wyobraźnię i uczyć wrażliwości na słyszane niuanse.
Jerzego Wasowskiego pamiętamy przede wszystkim właśnie jako twórcę piosenek. W sumie napisał ich około siedmiuset. Unieśmiertelniły go te powstałe dla telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów. Wszyscy znamy tytuły: Nie odchodź, Wesołe jest życie staruszka, Addio pomidory czy Przeklnę cię. Wojciech Młynarski należący do grona jego współpracowników wspominał: „Jeden z (…) muzyków powiedział kiedyś, że gdyby Jerzy Wasowski żył w USA, to nazywałby się George Gershwin”.