Gdy stajemy wobec ciemności, zaczynamy nasłuchiwać. Instynktownie sprawdzamy, czy nie czai się w niej niebezpieczeństwo. Co zrobimy, gdy nasze uszy złowią brzmienia, jakich jeszcze nikt nigdy nie słyszał? A jeśli będzie to muzyka? Podczas 61. edycji Wratislavii Cantans na Dolny Śląsk zawita koloński Ensemble Musikfabrik, który wykona niedawno powstałe kompozycje Żanety Rydzewskiej i Georges’a Aperghisa oraz premierowy utwór Anny Korsun.
W przeciwieństwie do większości festiwalowych wydarzeń na tym koncercie zabrzmią dzieła rodzące się we współczesnych realiach. Ensemble Musikfabrik, jak sama nazwa wskazuje, specjalizuje się właśnie w materializowaniu i formowaniu tego, co dzisiejsze, a wcześniej niesłyszane. Częścią tej misji jest zamawianie i prezentowanie, nieraz w bliskiej współpracy z kompozytorami, świeżo powstających dzieł. Jak wiele innych ansambli muzyki nowej, Musikfabrik (uznawany za jeden z wiodących) stanowi dla twórców przestrzeń wspólnej pracy i eksperymentów z nowymi mediami, performansem, tańcem i licznymi innymi formami sztuki współczesnej.
Ukraińska twórczyni Anna Korsun mieszka w Niemczech. Artystka przyznaje, że muzyka jest dla niej sposobem myślenia i postrzegania świata. Operuje zarówno instrumentami, jak i głosem, nie lubi zaś o swoich pracach opowiadać słowami. Spotkanie z jej abstrakcyjną dźwiękową wyobraźnią będzie prawdziwym przeżyciem. Z kolei Superheroines zabrzmi po raz pierwszy tydzień wcześniej w Kolonii. Zamówienie na tę kompozycję Żaneta Rydzewska uzyskała, wygrywając ubiegłoroczną edycję konkursu festiwalowego Acht Brücken w nadreńskim mieście. Utwór inspirowany jest dialogami ze sztuki teatralnej Top Girls Caryl Churchill, podejmującej tematykę wzajemnych relacji feminizmu i indywidualizmu.
Koncert zwieńczy Selfie in the Dark – taki tytuł nadał swojej kompozycji Georges Aperghis, działający we Francji uznany artysta greckiego pochodzenia, zainteresowany przede wszystkim teatrem muzycznym i synkretyzmem mediów. Prezentowane dzieło autor poświęcił swojej zmarłej żonie Édith. Mówi w nim o zejściu w otchłań w poszukiwaniu drogich nam osób… Selfie in the Dark będzie szansą zbliżenia się Orfeusza do granic artystycznych możliwości. W ciemności bowiem kochana osoba jest pozornie bliższa, choć nadal niedostępna. Może właśnie muzyka pozwoli wydostać się z Hadesu?