NFM Filharmonia Wrocławska po raz kolejny sięgnie po muzykę ostatnich lat XX wieku. Tym razem artyści zaprezentują symfoniczny cykl pieśni Ariberta Reimanna pod tytułem Finite Infinity do słów Emily Dickinson. Partię sopranu wykona Marisol Montalvo, a całością pokieruje Gábor Káli. Szykuje się niezapomniany wieczór pełen wrażeń poetyckich i muzycznych. Czy siły artystycznej wyobraźni są w stanie uchwycić tytułowy paradoks?
Zmarły w 2024 roku Aribert Reimann pochodził z Berlina i zasłynął przede wszystkim jako pianista specjalizujący się w repertuarze pieśniarskim. W swojej karierze miał okazję współpracować z takimi mistrzami śpiewu, jak Dietrich Fischer-Dieskau. Jako kompozytor zajmował się głównie repertuarem wokalno-instrumentalnym, czego świadectwem jest między innymi dziewięć dzieł operowych w spuściźnie tego artysty. Cykl pieśni z orkiestrą Finite Infinity zabrzmiał po raz pierwszy w Zurychu w 1996 roku. Reimann oparł go na siedmiu niezwykle intrygujących wierszach amerykańskiej poetki, którą sława spotkała dopiero po śmierci. Narracja przybrała formę zwartą, wykonywaną attaca.
Emily Dickinson w rodzinnym mieście Amherst w stanie Massachusetts żyła w dobrowolnej izolacji i niewielu współczesnych wiedziało o jej twórczości. Być może dlatego jej poezja krąży wokół tematów śmierci i samotności. W opracowaniu niemieckiego pianisty głosy orkiestrowe raz tworzą nieokreślone chmury dźwięku, raz przemawiają w gestach zdecydowanych. Kunsztownie opracowany akompaniament będzie szemrać, iskrzyć się, ale i porywać z siłą huraganu. Partia wokalna jest niezwykle wymagająca – obejmuje skomplikowane rytmy i trudne interwały na całej rozpiętości skali, co sprzyja ekspresji paradoksalnych myśli artystki. Centralnym ogniwem cyklu zaś jest elegia skierowana do kochanka.