Podczas jednego z pierwszych wydarzeń sezonu artystycznego 2026/2027 w NFM zabrzmi opus magnum Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego – oratorium Eliasz. Obok znakomitych solistów w jego wykonaniu wezmą udział Chór NFM i Wrocławska Orkiestra Barokowa –obchodzące właśnie jubileusz dwudziestolecia swojego istnienia zespoły założone przez maestra Andrzeja Kosendiaka. Od ich zasłużonych dyrektorów artystycznych: Lionela Sowa i Jarosława Thiela batutę przejmie tego dnia światowej sławy dyrygent David Reiland.
W rok po objęciu urzędu dyrektora Filharmonii Wrocławskiej Andrzej Kosendiak zainicjował działanie dwóch zespołów, których brak dojmująco odczuwało środowisko muzyczne stolicy Dolnego Śląska. Od 2015 roku do dziś Chór NFM i Wrocławska Orkiestra Barokowa rezydują w „przestrzeni dla piękna” – NFM. By uczcić dwudziestą rocznicę swojej działalności, artyści zaprezentują utwór majestatyczny i odświętny – arcydzieło protestanckiej twórczości oratoryjnej, prawykonanej w sierpniu 1846 roku w angielskim Birmingham.
Mendelssohn, od młodych lat zafascynowany Pasjami Johanna Sebastiana Bacha, zamierzał przywrócić muzyce swojego wyznania wspaniałość, którą ta cieszyła się za sprawą jego wielkiego poprzednika. Anglia, rozkochana w stuletnich już niemal oratoriach Georga Friedricha Händla, takich jak Mesjasz, chętnie gościła niemieckich artystów. Biorąc za wzór dzieła obu tych mistrzów, które znał dobrze jako dyrygent, autor Symfonii „Włoskiej” pracował nad Eliaszem dziesięć lat. Na kształt jego oratorium złożyły się recytatywy, arie i chóry oraz kilka udramatyzowanych scen. Fabuła, czytelnie przedstawiona w dwóch częściach i przystępnie opracowana muzycznie, obejmuje biblijne dzieje proroka znanego nam z Ksiąg Królewskich: klęskę suszy, dokarmianie przez kruki, wskrzeszenie syna wdowy, pojedynek na sprowadzenie ognia z prorokami Baala, ucieczkę na świętą górę Horeb przed królową Izebel i wniebowzięcie na ognistym rydwanie. Oprócz tekstów o zdarzeniach z życia proroka librecista wykorzystał inne fragmenty Pisma Świętego – przede wszystkim Psalmy. Recenzent „The Times” skwitował premierę słowami: „nigdy nie miał miejsca pełniejszy triumf”. Takich wrażeń można się spodziewać i po tym koncercie.