W ostatnich dniach stycznia melomanów czeka wiolonczelowe święto – recital Polish Cello Quartet. I to recital wyjątkowy, ponieważ artyści stworzą kwintet z jednym najbardziej cenionych na świecie wirtuozów tego instrumentu, Raphaelem Wallfischem. Podczas koncertu zabrzmią kompozycje Ernesta Van Nieuwenhove, Maxa Brucha, Johannesa Bossego i Igora Strawińskiego.
Raphael Wallfisch, angielski wirtuoz mający na koncie ponad siedemdziesiąt albumów, znany jest ze współpracy z takimi współczesnymi kompozytorami, jak John Tavener czy James MacMillan. Wiolonczelista pojawi się na scenie nie tylko podczas tego wydarzenia – następnego dnia wystąpi także z NFM Filharmonią Wrocławską. Z Polish Cello Quartet zaprezentuje jeden z wiolonczelowych evergreenów, tym razem w opracowaniu na pięć takich instrumentów. Kol Nidrei op. 47 Maxa Brucha, bo o tym dziele mowa, to inspirowany muzyką żydowską, ale pod względem stylistycznym nieodbiegający od języka dojrzałego romantyzmu Konzertstück, oryginalnie wykonywany z orkiestrą. Usłyszymy też kompozycję Ernesta Van Nieuwenhove, którą świat poznał w 1936 roku. Autor Suity na cztery wiolonczele w swojej twórczości chętnie sięgał po techniki impresjonizmu. Wreszcie czeka nas święto, jakim jest każde prawykonanie – tego dnia usłyszmy premierowo efekt pracy Johannesa Bossego.
Suita ze słynnego Pulcinelli również zabrzmi w aranżacji. Po I wojnie światowej, którą Igor Strawiński spędził w neutralnej Szwajcarii, dyrektor Baletów Rosyjskich Siergiej Diagilew zwrócił się do niego z prośbą o zaadaptowanie na potrzeby swojego zespołu niedawno odkrytej muzyki Giovanniego Battisty Pergolesiego. Artysta podszedł do tego w twórczy sposób i znacząco uwspółcześnił fragmenty dorobku osiemnastowiecznego autora – powstały tak balet wystawiony został w Paryżu w 1920 roku. Scenografię do spektaklu opracował sam Pablo Picasso, a kompozycja dała początek jednemu z najważniejszych kierunków artystycznych w muzyce XX wieku – neoklasycyzmowi.