Antonio Vivaldi był kompozytorem nie tylko koncertów skrzypcowych i oper. Ten zapomniany przez półtora stulecia Wenecjanin pisał także dzieła kameralne. Właśnie utwory na małe składy znalazły się w programie spotkania z Il Giardino Armonico, w ramach którego artyści wystąpią w duecie, tercecie oraz kwartecie (nie licząc basso continuo). Poprowadzi ich lider formacji i częsty gość NFM, flecista Giovanni Antonini.
Trudno powiedzieć, do jakiego gatunku należą utwory składające się na program niniejszego wieczoru. Czy to koncerty bez grupy ripieno (orkiestry)? A może próba przeniesienia zasady idei muzycznego „współzawodnictwa”, wraz z trzyczęściową formą, w zdominowany przez polifoniczny gatunek sonaty świat małych składów? Z dwudziestu pozostawionych potomnym dzieł tego rodzaju wybrano na tę okazję sześć. Dodatkowo w programie znalazła się Sonata a-moll, która mimo czteroczęściowego układu stylistycznie również przypomina koncert. To przykład eksperymentów formalnych, jakie prowadził najsłynniejszy z kompozytorów-duchownych o włosach według stereotypu sugerujących ognisty temperament.
Trzy z prezentowanych dzieł, a mianowicie „Il Gardellino” (‘Szczygieł’) i „La tempesta di mare” (‘Morska burza’) oraz Koncert G-dur RV 101, są właściwie koncertami fletowymi – tak bardzo istotna jest w nich rola instrumentu, na którym zagra Antonini. Sam Vivaldi później dokonał ich transkrypcji na flet z orkiestrą i opublikował w ramach swojego op. 10. Zmarły w 2025 roku monografista weneckiego artysty, Karl Heller, twierdził, że elementy repertuaru tego wieczoru stanowią pierwsze jaskółki homofonicznej muzyki kameralnej nowego typu. Powstały w dojrzałym okresie twórczości swojego autora, być może z przeznaczeniem dla wychowanic Ospedale della Pietà.