Magdalena Wachowska, fot. M. Czopka
1000 lat muzyki we Wrocławiu
Przy dźwiękach fortepianu: XIX-wieczny salon muzyczny
28.04.2016
czw.
19:00
Aula Ossolineum
Program:

M. Moszkowski Kalejdoskop op. 74, Deutsche Reigen op. 25, Thränen op. 22
G. Henschel – wybór pieśni

Pobierz omówienie
Wykonawcy:

Magdalena Wachowska – mezzosopran
Ewa Prawucka – fortepian
Katarzyna Falana – fortepian

Lokalizacja:
Aula Ossolineum
ul. Szewska 37, Wrocław

Muzyka salonowa, fortepian i śpiew oraz dwaj kompozytorzy urodzeni we Wrocławiu to inspiracje kolejnego koncertu z cyklu "1000 lat muzyki we Wrocławiu". Będzie to rzadka okazja by usłyszeć duet fortepianowy w programie wykonywanym na 4 ręce, w wirtuozowskich utworach mistrza fortepianu Maurycego Moszkowskiego. Ten urodzony w 1854 roku we Wrocławiu kompozytor, autor słynący głównie z etiud na fortepian, którymi "nękani" są wszyscy młodzi adepci sztuki pianistycznej, ma w swoim dorobku również wiele ciekawej muzyki przeznaczonej właśnie do wykonywania na 4 ręce.  Zaprezentujemy słuchaczom dwa cykle miniatur: "Deutsche Reigen" (Niemiecki korowód) op.25 i "Kaleidoskop" op.74, oba niezwykle efektowne, a jednocześnie prawie  nieznane.  XIX wieczny salon muzyczny nie mógł się oczywiście obyć  bez sztuki wokalnej, dlatego program koncertu obejmuje również mało znany epizod twórczości wokalnej Moszkowskiego - cykl  5 pieśni  "Thränen" op. 22 do słów Adelberta  von Chamisso.
Można śmiało iść o zakład, że nazwisko drugiego z  kompozytorów prezentowanych na tym koncercie nikomu  z wrocławskich melomanów nic nie mówi.  Kim był Sir George Henschel, urodzony we Wrocławiu w 1850 roku,  zaledwie  4  lata przed Maurycym Moszkowskim? Czy ten znakomity śpiewak, dyrygent i kompozytor słusznie popadł w zapomnienie razem ze swoją twórczością? Przedstawimy Państwu wybór kilku pieśni z jego bogatej spuścizny wokalnej i mamy nadzieję, że będzie to wydarzenie godne uwagi, choćby dlatego, że te melodyjne utwory od wielu lat nie są wykonywane publicznie.
Na koniec słowo o tytułowej "muzyce salonowej".  To określenie wywołuje szereg pochopnych i często pejoratywnych skojarzeń. Salonowa, więc jaka? Łatwa, trywialna, krótko mówiąc dla dyletantów?  A przecież w salonach XIX wieku, niegdyś "świątyniach" sztuki,  rozwijała się kariera również artystów tej miary co F. Chopin i F. Liszt.  I choć G. Henschel i M. Moszkowski z pewnością im nie dorównują swoją twórczością, to jednak podstawowy cel muzyki salonowej  zostaje osiągnięty- zapewnienie słuchaczom  przystępnej rozrywki niepozbawionej wyższych wartości artystycznych.

Sfinansowano ze środkow:

UWAGA! Ten serwis używa cookies.

W naszym serwisie stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowania serwisu do preferencji użytkownika. Szczegółowe informacje o plikach cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Czytaj więcej…

Rozumiem
Newsletter Melomana
Zapowiadamy nowe koncerty, przypominamy o starcie sprzedaży biletów, dajemy znać o ostatnich wolnych miejscach
Zapisz się