Reinhold Friedrich, niemiecki arcymistrz trąbki, od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku i sukcesu odniesionego w słynnym Międzynarodowym Konkursie Muzycznym ARD w Monachium zaliczany jest do ścisłej światowej elity instrumentalistów. W NFM razem z tym artystą usłyszymy Sebastiana Küchlera-Blessinga – organistę katedry w Essen. W 2023 roku wydali oni wspólną płytę Oh Mensch! Gib Acht!, na której połączyli utwory nawiązujące do zbrodni Trzeciej Rzeszy z dziełami epoki romantyzmu. Podczas wrocławskiego koncertu zabrzmią nagrane na niej kompozycje wraz z wyjątkami z dziedzictwa Johanna Sebastiana Bacha, Johanna Ulricha Steigledera – ważnej postaci niemieckiej muzyki organowej początków XVII wieku. Na zakończenie zostanie wykonane arcydzieło George’a Gershwina określone przez samego autora „muzycznym kalejdoskopem Ameryki”.
Wydarzenie rozpocznie utwór Steigledera – ostatnia z jego czterdziestu wariacji na temat chorału Vater unser, zawartych w wydanym w Strasbourgu w 1627 roku zbiorze zatytułowanym Tabulatur Buch. Miniatura utrzymana w formie toccaty należy do najwybitniejszych osiągnięć tego artysty. Reinhold Friedrich przywita się z publicznością wykonaniem partii solowej w transkrypcji Kol Nidrei Maxa Brucha – niemieckiego twórcy związanego przez pewien okres z Wrocławiem. W kompozycji tej solista, oryginalnie grający na wiolonczeli, naśladuje śpiew żydowskiego kantora w przededniu święta Jom Kipur. Zaraz potem usłyszmy Fugę d-moll BWV 539/2 Johanna Sebastiana Bacha. Jest ona oparta na drugiej części Sonaty g-moll na skrzypce BWV 1001. Muzyka dziewiętnastowieczna powróci w postaci opracowania tajemniczej czwartej części III Symfonii Gustava Mahlera.
Twórczość lipskiego kantora pojawi się ponownie za sprawą promiennej Sinfonii z kantaty Wir danken dir, Gott, wir danken dir BWV 29, przepisanej na organy przez francuskiego kompozytora i organistę Marcela Duprégo. Po niej zaś zabrzmi najnowsza z prac zawartych w programie – …ad memoriam… napisana przez Węgra Zsigmonda Szathmáryego specjalnie dla Reinholda Friedricha i Sebastiana Küchlera-Blessinga. Koncert zwieńczy zaś słynna Rhapsody in Blue – genialne tłumaczenie jazzowego idiomu na język symfoniczny. Rozpoczynające się legendarnym glissandem energiczne dzieło George’a Gershwina zainspirowane zostało nie tylko muzyką amerykańskiego Południa, ale też dźwiękami wydawanymi przez pociąg, którym twórca jechał do Bostonu. Napisana przez młodego wówczas artystę kompozycja przyniosła mu sławę. Bez Rapsodii trudno byłoby sobie dzisiaj wyobrazić muzyczną kulturę Stanów Zjednoczonych. Podczas koncertu usłyszymy ją w intrygującej wersji na organy i trąbkę. Tego wieczoru nie zabraknie także organowych improwizacji.