Rafał Blechacz i Bomsori Kim to cieszący się ogromną popularnością wybitni artyści, których polskiej publiczności przedstawiać nie trzeba. Przepustką do sławy było dla pianisty zdobycie złotego medalu podczas Konkursu Chopinowskiego w 2005 roku, a południowokoreańska skrzypaczka zyskała uznanie dzięki udziałowi w Konkursie Wieniawskiego w 2016 roku. Niedługo później muzycy rozpoczęli współpracę owocującą licznymi koncertami oraz znakomicie przyjętym albumem wydanym przez Deutsche Grammophon.
Koncert otworzy krótka Sonata g-moll – późne dzieło Claude’a Debussy’ego, ukończone w 1917 roku. Choć autor początkowo był z niej dumny, szybko zmienił zdanie. W liście do przyjaciela pisał nawet, że sonata jest „dokumentem i przykładem tego, co może stworzyć chory człowiek w czasie wojny”. Historia pokazała jednak, że były to słowa niesprawiedliwe. Utwór o subtelnej kolorystyce i migotliwej fakturze prędko podbił serca wykonawców i publiczności. Następnie wysłuchamy dzieła Ignacego Jana Paderewskiego. Choć pamięta się go przede wszystkim jako wirtuoza fortepianu, jako kompozytor nie ograniczał się on do tworzenia na swój instrument. Doskonałym przykładem jego wszechstronności jest Sonata a-moll op. 13 powstała w latach osiemdziesiątych XIX wieku i zadedykowana hiszpańskiemu skrzypkowi Pablowi de Sarasatemu. Wielu badaczy uważa ją za najwybitniejszy utwór z wczesnego okresu działalności Paderewskiego. Utrzymany jest w stylistyce romantycznej, pełnej śpiewnych melodii i silnych emocji.
Sonata A-dur Césara Francka z kolei należy do najpopularniejszych przykładów reprezentujących ten gatunek w historii muzyki. Została skomponowana w 1886 roku jako prezent ślubny dla belgijskiego wirtuoza Eugène’a Ysaÿe’a. Jej twórca nie uczestniczył w ceremonii, która odbyła się we wrześniu tego samego roku w Arlon, lecz zaangażował wspólnego przyjaciela, Charles’a Bordesa, do dostarczenia manuskryptu panu młodemu. Zachwycony skrzypek zapoznał się z partyturą i poprosił o towarzyszenie w wykonaniu bratową Bordesa, pianistkę Marie-Léontine Bordes-Pène. Sonata zabrzmiała jeszcze tego samego wieczoru podczas przyjęcia weselnego, a jej publiczna premiera odbyła się w grudniu. Spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem, a Ysaÿe pozostał gorącym propagatorem utworu do końca życia. Ostatnim dziełem w programie będzie Nokturn i Tarantella op. 28 Karola Szymanowskiego. Artysta napisał je wiosną i latem 1915 roku podczas pobytów w majątkach przyjaciół w Zarudziu i Ryżawce. Jest lekkie, pełne wdzięku i humoru, w pastiszowy sposób nawiązujące do tradycji salonowej wirtuozerii. Pierwsze ogniwo nasuwa skojarzenia z muzyką hiszpańską i cygańską, drugie zaś to efektowna stylizacja namiętnego włoskiego tańca, który – według ludowych wierzeń – wykonywano po ukąszeniu przez tarantulę.