Zmierzchanie jest momentem, który ukochali sobie poeci, szczególnie ci romantyczni. Zainspirowani ich twórczością kompozytorzy, tacy jak Hans Koessler, Max Reger czy Hubert Parry, próbowali jak najwierniej oddać rozmaite stany duszy właściwe porze zmroku. W magiczną podróż tymi onirycznymi szlakami zabierze słuchaczy Chór NFM prowadzony przez Detlefa Bratschkego. W dziele drugiego z twórców śpiewakom akompaniować będzie pianista Michał Rot.
Dzieła Hansa Koesslera i Maxa Regera łączy nie tylko czas powstania – początek lat dziewięćdziesiątych XIX wieku – i inspiracja muzyką Johannesa Brahmsa. Bawarscy artyści byli ze sobą spokrewnieni. Razem ze starszym z nich, Koesslerem, wieloletnim wykładowcą kompozycji w Budapeszcie (prowadził na przykład Belę Bartóka), zanurzymy się w głębię germańskiego romantyzmu w pełnym tego słowa znaczeniu. W Drei ernste Chöre pedagoga czeka nas spotkanie z tajemnicą nocy i opowieść o utraconej miłości. Trzy chóry młodszego Regera dotykają podobnego kręgu uczuć i nastrojów. To medytacja nad boską miłością, naturą, marzeniem i snem. Dość powiedzieć, że poruszać będziemy się po przestrzeni granicznej, w której powieki są półprzymknięte, ale uszy – czujne.
Chóralne Pieśni pożegnalne sir Hubert Parry stworzył w dwóch ostatnich latach swojego życia, w okresie I wojny światowej. Wywodzący się z epoki wiktoriańskiej autor niewątpliwie przeczuwał koniec znanego sobie świata, stąd zapewne potrzeba sporządzenia osobistej walety. Sprzyjała temu głęboka, ale nader indywidualnie przeżywana religijność. Brzmienie refleksyjnych motetów skłania do namysłu nad rzeczami ostatecznymi. Anglik wykorzystał teksty między innymi metafizyków Johna Donne’a i Henry’ego Vaughana, a cykl zakończył Psalmem 39 – starożytnym rozważaniem na temat kruchości życia człowieka.