Program koncertu Polish Cello Quartet połączy kompozycje tych twórców z Polski, Austrii i Włoch, których biografie pokazują, jak nieoczekiwane zwroty przynosi wytrwałe podążanie w życiu za muzyczną pasją. Wiolonczeliści z zespołu od jedenastu lat związanego z NFM zestawią te utwory z własnym opracowaniem kanonicznej Suity w dawnym stylu op. 40 „Z czasów Holberga” Edvarda Griega. Norweg pogodził w swoim dziele chęć oddania konwencji muzyki baroku oraz typowo romantyczną ekspresję.
Spotkanie z Polish Cello Quartet rozpocznie utwór polskiego artysty, którego dorobek został w naszym kraju niemal zapomniany. Ludomir Michał Rogowski był o rok starszy od Karola Szymanowskiego i podobnie jak on studiował kompozycję u Zygmunta Noskowskiego. Do grona jego nauczycieli w innych muzycznych dziedzinach należeli też Roman Statkowski, Emil Młynarski, Arthur Nikisch, Hugo Riemann czy Jan Reszke. Mimo pobierania nauk u tak znakomitych pedagogów Rogowski nie odnalazł się w życiu kulturalnym II Rzeczypospolitej. W 1926 roku przeniósł się do Dubrownika w Dalmacji wchodzącego wówczas w skład Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Był to przełomowy moment w jego życiorysie i potem już właściwie nie opuszczał adriatyckiego wybrzeża. Wspólny z Rogowskim element biografii, jakim jest wyjazd na południe, ma urodzony w Wiedniu na początku XIX wieku Franz Limmer. Kiedy w cesarskiej stolicy zyskał już pewną renomę jako muzyk i kompozytor, zaproponowano mu posadę dyrygenta w Teatrze Niemieckim w Temeszwarze położonym na terenie dzisiejszej Rumunii, a wówczas stanowiącym część Cesarstwa Austrii. Artysta przyjął to stanowisko i pozostał w mieście przez ponad dwie dekady aż do swojej śmierci w 1857 roku.
Osiągnięciami w karierze rozumianej jako instytucjonalne uznanie mógł się pochwalić Emanuele Gianturco. W jego przypadku jednak miejsca zatrudnienia w żaden sposób nie były związane z muzyką. Mimo chęci Włoch bowiem nie odebrał wykształcenia w tym zakresie, pod naciskiem rodziny wybrawszy zawód prawnika. Ostatecznie zaangażował się w politykę. W swojej ojczyźnie zasiadał w Izbie Deputowanych, został nawet jej wiceprzewodniczącym. Ukoronowaniem jego dokonań okazały się teki ministra w rządzie Królestwa Włoch. Choć życie poświęcił zupełnie innej dziedzinie, Gianturco komponował, pisząc między innymi Kwartet wiolonczelowy, po który sięgną muzycy Polish Cello Quartet. Powstanie zamykającej wieczór Suity „Z czasów Holberga” związane było z obchodami dwusetlecia urodzin Ludviga Holberga, świętowanego w 1884 roku. Oświeceniowy pisarz uważany za ojca duńskiego teatru był też historykiem i politycznym myślicielem. Dzieło napisane przez Griega najbardziej znane jest w autorskiej wersji na orkiestrę smyczkową. Oryginalnie jednak zostało przeznaczone na fortepian. Dzięki wrocławskim artystom będziemy mieć okazję do wysłuchania go w znacznie nowszej, kameralnej, wiolonczelowej odsłonie.