Galicja jest nie tylko punktem na mapie, lecz także przestrzenią pamięci i splątanych biografii. Inspiracje żydowską, ukraińską i polską muzyką tradycyjną łączą cały repertuar w opowieść o niej jako miejscu styku kultur. Podczas koncertu zostaniemy poprowadzeni od salonowych miniatur po operowe arie i karpackie inspiracje ludowe. Wystąpią sopranistka Olena Herneha, skrzypek Radosław Pujanek, pianistka i autorka koncepcji wydarzenia Andrea Linsbauer oraz aktor Mariusz Bonaszewski.
Wieczór otworzą dwa utwory Polaków, którzy sławę zdobyli przede wszystkim jako wykonawcy. Henryk Wieniawski należał do najwybitniejszych skrzypków swojej epoki, a komponował głównie z myślą o własnym instrumencie. Chanson polonaise g-moll to melancholijna miniatura salonowa utrzymana w rytmie mazurka. Po idiom tego tańca sięgnął także Emil Młynarski w pogodnym Mazurku G-dur. Dziś artysta ten pamiętany jest przede wszystkim jako znakomity dyrygent i współtwórca życia muzycznego Warszawy początku XX wieku. Z kolei postać Franza Xavera Wolfganga Mozarta przypomina, że Galicja była również przestrzenią spotkań wielkich nazwisk. Syn Wolfganga Amadeusa działał w latach 1813–1838 we Lwowie jako pedagog i pianista, zyskując przydomek „Mozarta lwowskiego”. W programie znalazła się jego pieśń Le Baiser op. 21 nr 6 – kameralna, pełna wdzięku miniatura.
Urodzony na Podolu Anton Rubinstein był jednym z najwybitniejszych pianistów XIX wieku. Choć pozostawił po sobie opery i koncerty fortepianowe, największą popularność zdobyła jego liryczna Melodia F-dur – utwór prosty, a zarazem niezwykle sugestywny. Pierwszą część koncertu zwieńczy muzyka kompozytorów ukraińskich. Mykoła Łysenko, twórca opery narodowej naszych sąsiadów, reprezentowany będzie przez fragment dzieła Natalia Połtawka, a dokładniej przez arię Oj ja diwczyna Połtawka. Tradycję romantyczną ukaże również wyjątek z katalogu Semena Hułaka-Artemowskiego – monolog Oksany z Zaporożca nad Dunajem. Drugą część wydarzenia rozpocznie natomiast Rapsodia karpacka Myrosława Skoryka, w której pobrzmiewają melodie ludowe regionu Karpat. To muzyka zakorzeniona w pejzażu i tradycji. Z dorobku urodzonego w Kijowie Lwa Kołoduba wybrano kompozycje Kukułka zawołała oraz Mój kochanek poszedł do młyna. Chociaż George Perlman także przyszedł na świat w obecnej stolicy Ukrainy, to jako młody człowiek wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Zachował jednak silną więź z rodzimą tradycją – jej wyrazem jest Israeli Concertino, a w NFM wysłuchamy Nocturne, czyli drugiego ogniwa. W programie znalazło się również dzieło Nie chcę spać Olesa Tschischki, kompozytora i śpiewaka. W finale wieczoru zabrzmią Dwa utwory na skrzypce i fortepian op. 20 Joela Engela, artysty i cenionego badacza folkloru żydowskiego.