Finał Akademii Orkiestrowej NFM będzie spotkaniem młodych uczestników projektu z muzykami NFM Filharmonii Wrocławskiej. Wysłuchamy dzieł Antoniego Szałowskiego, Fryderyka Chopina i Antonína Dvořáka, a za pulpitem dyrygenckim stanie Mirian Khukhunaishvili. Przy fortepianie zasiądzie Yehuda Prokopowicz, który zwrócił uwagę publiczności i krytyki podczas XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.
Koncert otworzy Uwertura Antoniego Szałowskiego, najnowsze ze wszystkich prezentowanych dzieł, a napisane w 1936 roku. Powstało jako zwieńczenie studiów artysty u Nadii Boulanger. To utwór wdzięczny, lekki, barwny i dowcipny, utrzymany w przystępnej estetyce neoklasycznej. Po jego paryskim prawykonaniu francuski kompozytor i krytyk muzyczny Florent Schmitt pisał o Szałowskim jako o jednym z najbardziej utalentowanych twórców swojego pokolenia, podkreślając jego wyobraźnię melodyczną i mistrzostwo formy. Następnie zabrzmi Koncert fortepianowy e-moll Fryderyka Chopina. Należy on (oprócz wcześniejszego Koncertu f-moll) do najpopularniejszych i najwybitniejszych realizacji tego gatunku w dorobku polskich kompozytorów. To pełen wirtuozerii i blasku utwór utrzymany w popisowym stylu brillant, który młody artysta poznał, wykonując dzieła Hummla, Webera czy Moschelesa. Cechuje go specyficzna, lekka, pogodna i romantyczna aura, a utrzymany został w zarysie formy zgodnym z klasycznym wzorcem koncertu. Dostojne pierwsze ogniwo opiera się na kontraście dwóch myśli muzycznych, drugie jest powolne, nastrojowe i nieco oniryczne, a finał w formie ronda to stylizacja energicznego, lecz wytwornego krakowiaka. W całości dominuje wirtuozowska, pełna ornamentów partia fortepianu, wykonywana tym razem przez Yehudę Prokopowicza, rola orkiestry zaś pozostaje dyskretna, ograniczona do akompaniowania.
Ostatnią częścią programu będzie VII Symfonia d-moll Antonína Dvořáka. To dzieło mroczne, dramatyczne i pełne napięcia. Czech napisał je dla londyńskiego Philharmonic Society, a więc tej samej prestiżowej organizacji, która wiele lat wcześniej u Ludwiga van Beethovena zamówiła IX Symfonię. Dvořák doskonale zdawał sobie sprawę, jak wielka odpowiedzialność na nim ciąży, ale wyszedł z tej próby zwycięsko. Prawykonanie kompozycji pod jego batutą w kwietniu 1885 roku zostało przyjęte z wielkim entuzjazmem. Choć artysta ten uważany jest za przedstawiciela nurtu narodowego, jego VII Symfonia jako jedna z nielicznych praktycznie nie zawiera odwołań do czeskiej muzyki ludowej.
Dofinansowano z Funduszu Popierania Twórczości ZAiKS