W 2027 roku obchodzimy sto osiemdziesiątą rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych kompozytorów niemieckiego romantyzmu – Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Z tej okazji w NFM zabrzmi rzadko dziś przypominane arcydzieło symfoniczno-kantatowe tego autora: II Symfonia „Lobgesang” op. 52. NFM Filharmonia Wrocławska połączy wówczas siły z Chórem NFM, by „Pieśń pochwalna” popłynęła z Wrocławia w świat z możliwie największą siłą.
W 1840 roku w Lipsku odbywał się festiwal z okazji czterechsetlecia wynalezienia przez Johannesa Gutenberga ruchomej czcionki. W wieku XVI niebagatelne okazało się jej znaczenie dla szybkiego i skutecznego rozprzestrzeniania się po Niemczech idei reformacji. W czasach Mendelssohna wyznanie ewangelicko-augsburskie odrywało zaś fundamentalną rolę w formującym się patriotyzmie ojczyzny muzyka. W momencie zamówienia utworu na wspomniany jubileusz artysta (który miał już na koncie Symfonię „Reformacyjną”) powrócił do wcześniej poczynionych szkiców czysto instrumentalnej kompozycji na orkiestrę. Postanowił podnieść beethovenowską rękawicę i korzystając z tego materiału, stworzyć symfonię-kantatę na wzór liczącej sobie już ćwierć wieku Dziewiątej wielkiego poprzednika.
Słowa, jakich użył Mendelssohn, pochodzą z Biblii i układają się w pieśń pochwalną (stąd niemiecki tytuł „Lobgesang”) na cześć Boga wyprowadzającego ludzkość z ciemności – między innymi za sprawą druku. Jest to zaznaczone nawet w planie tonalnym cyklu. Trwające około godziny monumentalne dzieło składa się z trzech części symfonicznych oraz dziesięciu wokalno-instrumentalnych. Kantata jest zintegrowana motywicznie, ale zróżnicowana obsadowo. Pojawiają się tu chóry, recytatywy, arie i ansamble. Lipski dyrygent zadysponował w utworze dwa głosy sopranowe i jeden tenorowy, a ponadto chór i orkiestrę, w której istotną funkcję pełnią organy. Wykonanie tego niezwykłego utworu w NFM będzie jednym z najdonioślejszych wydarzeń sezonu.