Choć Marcin Masecki to przede wszystkim pianista jazzowy, improwizator i kompozytor, w jego dorobku znajdziemy również album z utworami Fryderyka Chopina – z nokturnami. Artysta udowodnił nim, że nie boi się bezkompromisowych reinterpretacji dzieł polskiego romantyka. W NFM razem z Lutosławski Quartet zaprezentuje tym razem Preludia op. 28. Katalog zarówno absolwenta słynnego Berklee College of Music, jak i wrocławskiego zespołu pozwala liczyć na nieszablonowe, pełne szczerości podejście. Czym wykonawcy zaskoczą nas tym razem?
Biorąc na warsztat muzykę Chopina, Marcin Masecki wraca do korzeni. Jako dziecko uczył się jej pod okiem babci, Haliny Maseckiej, dyrektorki szkoły muzycznej. Choć studia za granicą i wszechobecność narodowego kompozytora w polskiej kulturze początkowo pchnęły młodego pianistę do poszukiwań w innych rejonach, nigdy o nie zapomniał o geniuszu z Żelazowej Woli. Przez lata budował tożsamość na styku stylów: chociaż sięgał po dorobek klasyczny, na przykład Bacha czy Beethovena, wykonywał też jazz i muzykę alternatywą, a także pisał utwory do filmów. Współpracował z różnymi artystami, jak Capella Cracoviensis, Pink Freud, Wojciech Waglewski, Jan Emil Młynarski, Tomasz Stańko i Michał Urbaniak. Poza płytą z Nokturnami z tradycją chopinowską wszedł w dialog, między innymi powierzając w 2013 roku nagranie swoich własnych polonezów dziesięcioosobowej orkiestrze dętej.
Traktowane najczęściej jako cykl Preludia Fryderyka Chopina to kwintesencja jego stylu i odbicie emocjonalnej huśtawki, której artysta doświadczył po zdiagnozowaniu u niego gruźlicy. Ukończył ten wyjątkowo zróżnicowany zbiór podczas pobytu z George Sand na Majorce na przełomie 1838 i 1839 roku. Składa się on z dwudziestu czterech krótkich utworów – niemal połowa z nich trwa poniżej minuty. Skomponowane są we wszystkich tonacjach koła kwintowego. Zabieg ten stanowił bezpośrednie nawiązanie do dzieł Johanna Sebastiana Bacha. Poszczególne miniatury drastycznie różnią się od siebie tempem, dynamiką oraz ekspresją: od skrajnej rozpaczy po ekstatyczny zachwyt. Jako całość stanowią mikrokosmos ludzkiego doświadczenia, który w NFM Marcin Masecki i Lutosławski Quartet ukażą w swojej interpretacji.