Tego wieczoru melomani znajdą się w niemieckim kręgu kulturowym, a utwory, które usłyszą, łączy kontekst zmierzchu – człowieka, kultury, a może i świata. Joseph Swensen wraz z NFM Orkiestrę Kameralną Leopoldinum zaprezentuje bowiem późne kompozycje Richarda Straussa oraz Gustava Mahlera.
Pieśń o Ziemi – tym tytułem Gustav Mahler określił swoją dziewiątą w kolejności symfonię. Stało się tak, ponieważ artysta obawiał się, że jak wielu innych twórców (od Ludwiga van Beethovena począwszy) po ukończeniu dzieła o tym numerze dokona swego żywota. Kompozycja, przez wielu uważana za jego największe osiągnięcie, jest jednocześnie symfonią i cyklem pieśni. Użyte w niej teksty zaczerpnięte zostały z tomu Hansa Bethgego Flet chiński – w nim poeta zamieścił wolne adaptacje utworów lirycznych z czasów dynastii Tang (VIII wiek). Muzyki Mahlera wysłuchamy w aranżacji na głosy i zespół kameralny, rozpoczętej przez samego Arnolda Schönberga w 1920 roku, a dokończonej przez Reinera Riehna – kompozytora i dyrygenta, który wykonał ją sześćdziesiąt trzy lata później w południowotyrolskim Toblach. Właśnie w tym miasteczku Gustav Mahler w małej chatce pracował nad Das Lied von der Erde. Ta kameralna wersja w obsadzie wykorzystuje kwintet smyczkowy, kwintet dęty, fortepian, czelestę i perkusję.
Krótką uwerturą poprzedzającą symfonię będzie Sekstet Richarda Straussa, czyli fragment otwierający jego ostatnią operę – Capriccio z 1942 roku. Rozpoczyna on spektakl jeszcze przed podniesieniem kurtyny i ma znaczenie dla fabuły dzieła, obracającej się wokół problemu lauru pierwszeństwa w wyborze między poezją i muzyką. Konwencja estetycznego pozoru, idealizowanego „dawnego piękna” reprezentowanego przez operę gwarantowała radykalny dystans względem polityki nazizmu, do której Strauss miał zdecydowanie negatywny stosunek.