Spotkanie artystów Wrocławskiej Orkiestry Barokowej oraz nagradzanego pianisty Piotra Pawlaka będzie znakomitą okazją do wysłuchania dwóch kanonicznych dzieł klasyków wiedeńskich – Wolfganga Amadeusa Mozarta i Ludwiga van Beethovena. Laureat Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych zmierzy się z pełnym napięcia XX Koncertem fortepianowym d-moll pierwszego z tych mistrzów. A w drugiej części wieczoru zabrzmi słynna „Eroica” geniusza z Bonn. Wieczór otworzy natomiast kompozycja Karola Kurpińskiego – twórcy zapowiadającego na gruncie polskim nadejście epoki romantyzmu.
Wieczór zainauguruje błyskotliwa Elegia c-moll. Jej historia jest słabo rozpoznana, przetrwała jedynie dzięki niekompletnej kopii sporządzonej przed II wojną światową. Dzieło zostało zrekonstruowane przez Jarosława Thiela – dyrektora artystycznego Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, a następnie nagrane i wydane w 2020 roku na płycie zatytułowanej Kurpiński, Dobrzyński, Moniuszko. Zaraz potem muzycy zaprezentują jedną z najbardziej spektakularnych pozycji w katalogu Mozarta. W XX Koncercie fortepianowym d-moll partię solową wykona Piotr Pawlak. Choć Austriak był autorem niemal trzydziestu utworów tego gatunku, to właśnie ten z 1785 roku w pełni ukazuje, jak genialnie i nieszablonowo traktował tę formę. Kompozycja zawsze fascynowała innych gigantów muzyki – Ludwig van Beethoven, Johannes Brahms czy Clara Schumann nie tylko włączali ją do swojego repertuaru, ale także dopisywali do niej własne kadencje solowe.
W finale koncertu zabrzmi wspomniana już III Symfonia Beethovena, znana jako „Eroica”. Idea stworzenia tak monumentalnego dzieła o niespotykanej dotąd sile wyrazu zrodziła się z dramatu autora muszącego przezwyciężyć przeciwności losu, by móc zajmować się swoją sztuką. Rodzaj odbicia własnej walki wewnętrznej dostrzegł on w postaci Napoleona Bonapartego. W podbijającym Europę Pierwszym Konsulu Francji artysta widział zwiastuna nowej ery politycznej i końca feudalnego absolutyzmu. W latach 1802–1804 napisał więc symfonię, którą pierwotnie zatytułował „Bonaparte”. Rozczarowany późniejszą koronacją Korsykanina na cesarza Beethoven zmienił jednak zdanie i ostatecznie opatrzył partyturę dedykacją: „Symfonia bohaterska napisana ku uczczeniu pamięci wielkiego Człowieka” – mając na myśli, być może, samego siebie.